Na jakie znaki ostrzegawcze zwrócić uwagę szukając osoby partnerskiej?

Czas czytania: 2 minuty

Nie „przyciągasz” toksycznych ludzi. To nie żadna klątwa. Po prostu nie reagujesz na wczesne znaki ostrzegawcze.

Dlaczego nie reaguję na wczesne znaki ostrzegawcze, a uświadamiam sobie, że jestem w toksycznym związku, kiedy już jest bardzo trudno odejść?
Prawdopodobnie nie obserwowałaś/eś jako dziecko zdrowych zachowań u rodziców. Może utrzymywali relacje z toksycznymi osobami, narzekali na to, byli krzywdzeni, ale wciąż nie stawiali granic.
Być może w dzieciństwie lub w młodości przekraczano Twoje granice i musiałaś/eś się do tego dostosować, żeby przetrwać: być może zmuszano Cię do dawania buziaków ciociom i wujkom, naruszano Twoją prywatność uznając, że przecież jesteś „tylko dzieckiem”, być może mówiono Ci okropne rzeczy o Tobie.

Jako dziecko uznałaś/eś, że takie zachowania są właściwe, i teraz, kiedy napotykasz na toksyczne zachowanie Twój system alarmowy nie włącza się. Być może nawet masz tendencje do usprawiedliwiania takich osób: że miały trudne dzieciństwo, że są zmęczone, że każdy ma prawo popełnić błąd…

Tak, ma prawo, i do pewnego stopnia można empatyzować z osobą, która kogoś krzywdzi, można domyślać się, że sama też cierpi (o ile nie jest socjopatą), jednak to wszystko nie oznacza, że to dobry pomysł, żeby utrzymywać tę relację.

W skrajnych sytuacjach można kogoś kochać i rozumieć, i dla własnego bezpieczeństwa całkowicie zerwać kontakt.

Wiele osób właśnie w ten sposób nie utrzymuje kontaktu z byłym mężem, byłą żoną, byłym przyjacielem, przyjaciółką, a także z rodzicem.

czerwone flagi – red flags – znaki ostrzegawcze

Niepokojące zachowania, które sugerują rozstanie:

  • Kontrola, nieposzanowanie granic
  • Niedostępność komunikacyjna
  • Rażący brak elastyczności w dogadywaniu się
  • Bombardowanie miłością, bombardowanie wiadomościami, mimo, że nie odpowiadasz
  • Podcinająca skrzydła zazdrość
  • Całkowity brak przyjaciół lub obracanie każdej relacji w końcu w nienawiść
  • Rażąca niespójność deklaracji z działaniem
  • Kłamstwo
  • Izolowanie Cię lub skłócanie Cię z Twoimi bliskimi
  • Miażdżenie byłej osoby partnerskiej
  • Naruszenie prywatności, podczytywanie telefonu, pojawianie się w miejscach, w których się nie spodziewasz go jej zobaczyć
  • Ściemnianie (gaslighting)
  • Obracanie wszystkiego w żart, kiedy chcesz poważnie porozmawiać
  • Nadużywanie środków zmieniających świadomość lub niepokojąco częste wspominanie o nich
  • Brak poczucia odpowiedzialności za to, co zrobił/a , obwinianie Cię (tak, cisnęłam w Ciebie kubkiem z gorącą kawą, ale to dlatego, że mnie wkurzył_ś swoimi słowami)
  • Twoja rodzina lub przyjaciele się niepokoją (pod rozwagę, jakie mają kryteria)
  • Wyzwiska
  • Ośmieszanie Cię wobec innych osób
  • Czujesz się niepewnie przy tej osobie, rezygnujesz
    z ważnej wypowiedzi lub upragnionej aktywności
    z obawy, jaka będzie jej/jego reakcja i odczuwasz to jako stratę czegoś ważnego

Każdy z powyższych punktów należy potraktować indywidualnie.
Na przykład: Twój narzeczony ma lewicowe poglądy i nosi dready, a Twoja rodzina ceni klasyczną elegancję. Prawdopodobnie będą Cię przed nim ostrzegali, jednak zanim uznasz to za czerwoną flagę dowiedz się dokładnie, co mają na myśli. Być może ich perspektywa w tym przypadku nie będzie użyteczna. A może będzie.

Niektóre z tych objawów mogą być efektem traumy (zbyt trudnego doświadczenia), z którą Twoja osoba partnerska może sobie z czasem poradzić.

Obserwuj, czy w spokojnej rozmowie o Twoich uczuciach i potrzebach zauważa, że coś w jej zachowaniu może być dla Ciebie raniące i wymaga zmiany.

Po pewnym czasie będziesz miał/a już obraz wzorca: czy Twój ukochany, Twoja ukochana coraz lepiej Cię rozumie i dąży w kierunku zmiany (można ustalić sam_ ze sobą rok cierpliwego rozmawiania i czekania na zmianę, i dopiero po tym czasie, jeśli nie będzie wyraźnej zmiany na lepsze, odejść).

Jeśli przy próbach rozmowy osoba idzie w zaparte, że to w 100% Twoja wina, za każdym razem efekt szczególnych okoliczności lub błędy rodziców, uciekaj.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *